
Niektórzy w dzieciństwie zbierają naklejki. Ja najwyraźniej zbierałam uczniów.
Teaching is in my blood
W przedszkolu ustawiałam dzieci w kółeczku i pokazywałam im, jak się tańczy. Z własnej inicjatywy i bez szczególnie widocznej potrzeby konsultowania tego z dorosłymi. W podstawówce miałam już własną tablicę i dziennik. Tłumaczyłam na nich koleżankom i kolegom to, czego nie zrozumieli na lekcjach – oczywiście wszystko odbywało się w mojej głowie, bo zainteresowani uczniowie nie byli akurat obecni. ;) Na studiach przyszły już prawdziwe korepetycje, a potem angielski – już na serio.
Od kilkunastu lat uczę ludzi języka. Ale im dłużej to robię, tym bardziej widzę, że język jest tylko częścią tej układanki. Za każdym razem, kiedy ktoś mówi: „Nie wiem, jak to powiedzieć po angielsku”, bardzo często nie chodzi wyłącznie o angielski. Czasem chodzi o to, żeby powiedzieć coś wystarczająco stanowczo. Albo wystarczająco delikatnie. Zabrzmieć kompetentnie, ale nie sztywno. Przekonać, ale nie naciskać. Zażartować, ale nie przekroczyć granicy. Powiedzieć „nie”, nie paląc przy tym mostów. I właśnie tutaj angielski spotyka się z tym, co od lat interesuje mnie najbardziej – człowiekiem i tym, jak się ze sobą komunikujemy.
Dlatego nieustannie się uczę: o komunikacji, Porozumieniu bez Przemocy, uważności, relacjach i o tym, co sprawia, że naprawdę się słyszymy. Mam słabość do dobrych pytań i uważnego słuchania. Lubię też ten moment, kiedy po kilku próbach, pytaniach i poszukiwaniach ktoś nagle mówi: „O! Właśnie o to mi chodziło.”
To wszystko przekłada się na sposób, w jaki pracuję: nie mam jednej instrukcji obsługi człowieka. To, co robimy na zajęciach, uzależniam od tego, czego dana osoba akurat potrzebuje. Czasem trzeba kogoś mocniej zmotywować i wtedy nie odpuszczam. Czasem lepiej zwolnić, odpuścić albo zmienić kierunek. Lubię, kiedy możemy o tym po prostu otwarcie porozmawiać – bez udawania, że każda metoda działa zawsze i na każdego. Potrafię być wymagająca, ale potrafię też słuchać i reagować. Dobra współpraca wymaga nie tylko planu, ale też uważności na człowieka, który siedzi po drugiej stronie.
Właśnie dlatego ta praca wciąż mnie ciekawi. Każdy człowiek, z którym pracuję, wnosi coś innego – i wymaga trochę innego podejścia. A ta różnorodność sprawia, że zdecydowanie nie mam czasu się nudzić. ;)
Szybki kontakt
Masz pytanie albo po prostu chcesz zacząć?
Napisz kilka słów o sobie i o tym, czego potrzebujesz – odpiszę i umówimy się na pierwszą rozmowę.
Send me a DM!